Nic nie zdarza się przypadkiem. Preikestolen trochę mnie rozczarował. Nie, nie pod względem widoków! Przytłaczający był ogrom ludzi i tym samym dość trudne warunki panujące na szlaku: ciasnota, raz stanie w korku, a zaraz potem pośpiech, by zejść z drogi tym, którzy byli ode mnie szybsi, a do tego jeszcze docierający zewsząd hałas.
Mimo, że na Preikestolen weszłam z myślą spędzenia tam nocy, to będąc już na samej górze, zmieniłam zdanie i z tym samym, wydawało się jeszcze cięższym plecakiem, schodziłam w dół. A tuż u stóp wielkiej skały czekała na mnie niespodzianka, która stała się najlepszym wspomnieniem z pobytu w Norwegii. Jeśli jesteś ciekawy/a, to koniecznie zajrzyj tutaj! Nie pożałujesz!