Europa Norwegia

JAK DOTRZEĆ NA PREIKESTOLEN?

By
Viola and the World
on
30 lipca 2019

Jak dotrzeć na Preikestolen (Pulpit Rock)? Ile czasu poświęcić? Jak się do niego przygotować? Kiedy się na niego wybrać i czy aby na pewno jest to szlak tak prosty, jak go opisują? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie poniżej. 

Jak dotrzeć na Preikestolen? - Relacja ze szlaku

Preikestolen – przez Norwegów nazywany również Hyvlatonnå, czyli ambona  – jest to klif w południowo-zachodniej Norwegii o  wysokości 604 m. Ogromna, bo licząca 25 m² płaska powierzchnia wierzchołka leży nad Lysefjordem i jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Norwegii.

Ambona powstała najprawdopodobniej ok. 10 tysięcy lat temu w wyniku pęknięcia skał pod wpływem mrozu.

Wejście na Pulpit Rock

Wejście na Preikstolen odbywa się zazwyczaj z płatnego parkingu Preikestolhytta (200 NOK/samochód), z którego trzeba się udać za znakami wskazującymi wejście na skałę.  

Parking w Preikestolen

Mój trekking zaczęłam o godzinie 8:00. Pod wejście na Preikestolen podrzucił mnie host, u którego nocowałam. 

Trekking na Preikestolen

Przygotowując się na wyjazd do Norwegii, naczytałam się wielu relacji z wejścia na ambonę. Jedna z nich opisuje: Szlak prowadzący na Preikestolen jest bardzo łatwy. To delikatny ok. 2 godziny spacer po prawie płaskim terenie, z kilkoma łatwymi podejściami”. W końcu do pokonania mamy tylko 3,8 km o „zaledwie” 350 metrowej deniwelacji. 

Początek szlaku - wejście boczne

Nic bardziej mylnego! Szlak okazał się być dość trudny, nie tylko z uwagi na wzniesienia i momentami śliskie podłoże, ale także ze względu na masę turystów, którzy napierali z dołu, jak i z góry. Dodając do tego mój 13-sto kilogramowy plecak, przyjemność wchodzenia spadała prawie do zera. 

Warto pamiętać o tym, że droga prowadząca na szczyt, jest bardzo różnorodna. Poniżej umieszczam kilka przykładów. 

Kamieniste i śliskie podłoże na samym początku szlaku
Wygodne kładki gwarantujące suche przejście przez polanę

Pomijając już to, że na plecach niosłam 1/4 masę swojego ciała, to całą trasę nie mogę ocenić jako łatwą, a już na pewno bardzo łatwą. 

Strome zejście na szlaku na Preikestolen

Moje opinię opieram nie tylko na tym, jak reagowało moje ciało, ale także na obserwacji pozostałych turystów. Spaniom, poślizgom, przystankom na wytarcie potu nie było końca. Co jakiś czas dało się też usłyszeć płacz kogoś, kto właśnie miał bliski kontakt z powierzchnią. Właśnie z tego stromego zejścia (parz: zdjęcie powyżej), pewien mężczyzna niespodziewanie zślizgnął się prosto na innych turystów. 

Co prawda, szlak pokonują też ludzie starsi, ludzie na kulach, ludzie noszący dziecko na plecach i ludzie z psami, ale mimo wszystko nie należy przeceniać swoich sił i do gór podejść z większą pokorą.

Na wejście warto zaplanować sobie nieco więcej czasu (w przewodnikach podają, że czas wejścia i zejścia trwa w sumie ok. 3-4 godziny). Szczególnie, kiedy na trasie jest tłoczno. Nie raz bywa wąsko i swoje tempo trzeba dostosować do innych. Poza tym, na drodze rozpościerają się przepiękne widoki, przy których warto zrobić sobie przerwę.

Odpoczynek na szlaku

Jeżeli zamierzasz spędzić noc na półce skalnej, to na pewno będziesz dźwigać ze sobą dość duży ciężar. Pamiętaj, że nie tylko on może być dla ciebie przeszkodą. Z powodu bardzo dużych tłumów, wielkość plecaka była dodatkowym minusem a komfort wchodzenia był znikomy. 

Do Norwegii poleciałam sama, a więc nie miałam nikogo, z kim mogłabym podzielić zawartość plecaka. Namiot, śpiwór, ciuchy, jedzenie, woda itd., to wszystko ma swoją wagę. Waga mojego ekwipunku sięgała 13 kilogramów. 

Preikestolen (Pulpit Rock, ambona, półka skalna)

Długo wyczekiwany moment. A pierwsze wrażenie? Hmm… Czy to aby ta „półka”? Z daleka wydawała się śmiesznie mała, wręcz trudno było sobie wyobrazić, że ten malutki cypelek zaraz zamieni się w ambonę, tą znaną mi ze zdjęć. 

Pierwsze spojrzenie na Pulpit Rock

Ale rzeczywiście, kilka metrów dalej i skała zaczęła „rosnąć w oczach”. Niestety znajdujące się tam tłumy, mocno mnie przeraziły i to do tego stopnia, że poczułam się jakoś nieswojo.  

Po chwili odpoczynku w hałasie, ustawiłam się w kolejce, by na krawędzi tej wielkiej skały zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. 

Moje 5 sekund 🙂

Jednym z niewielu minusów, podróżowania samemu, jest brak kogoś, kto zrobi nam pamiątkowe zdjęcie. Ja podchodziłam do tego dwukrotnie, to znaczy dwa razy ustawiłam się w kolejce, gdyż za pierwszym podejściem, osoba stojąca za mną zrobiła ok. 20 zdjęć, ale żadne z nich nie nadawało się do publikacji. Trochę wściekła postanowiłam spróbować ponownie. Tym razem było już znacznie lepiej. 

Jednak zdjęcia z oddali (który robi sobie każdy zdobywca ambony) nie mam.

Czego ze względu na tłumy ludzi, w ogóle nie żałuję ☺️. 

Nad półką skalną

Jednym z najlepszych miejsc na zrobienie zdjęć jest wzniesienie położone nad amboną. Stamtąd rozpościerają się zapierające dech w piersiach widoki. Jest też trochę luźniej od turystów. 

Najlepszy widok na Pulpit Rock i Lysefjorden
Widok na ambonę i Lysefjorden

Będąc już na samej górze, warto spędzić tam więcej czasu i podziwiać krajobraz z 360°.

Viola i widok na Lysefjorden
Lysefjorden

Preikestolen - to nie tylko Pulpit Rock

Jeden z wielu kamiennych stożków mijanych na szlaku

Chcąc zdobyć słynną półkę skalną, pamiętaj o tym, że wiele równie pięknych miejsc znajduje się tuż w pobliżu ciebie. Nie zapomnij się zatrzymać, złapać oddech i rozejrzeć się wokół siebie. 

Jedno z jezior

Czasem najpiękniejsze rzeczy pozostają niezauważone. Koniecznie kliknij na osobny wpis poświęcony okolicy Preikestolen. Na pewno cię zaskoczy!

Ogromna skała na szlaku
Krajobrazy z najwyższego punktu na Preikestolen

Oznaczenia szlaku

Gdy dopisze Wam szczęście i na szlaku nie będzie prawie nikogo, to nie ma co się martwić, że się zgubicie😉. Cała trasa jest dobrze oznakowana. Trzeba poruszać się za czerwoną literką „T„. Co jakiś czas mija się też tablice informujące nas o tym, w którym miejscu się dokładnie znajdujemy. 

Tablica informacyjna

Z Stavanger na Preikestolen - jak dotrzeć?

Żeby dotrzeć z Stavanger na Preikestolen, trzeba poszukać promu, który zawiezie nas do Tau. Następnie stamtąd wsiadamy w autobus, który zatrzymuje się na parkingu u stóp Preikestolen. Promy i autobusy linii Flybussen są ze sobą skoordynowane, więc podróż nie jest długa, gdyż zaledwie 1h 15 min. 

Rozkład autobusów i promów na trasie Stavanger - Tau - Preikestolen z lipca 2019 r.

Stavanger - Tau

Prom (Fiskepirterminalen) odjeżdżający do Tau znajdziemy na ulicy Veksgata, na przeciwko sklepu Intersport (do którego wielu udaje się po to, by zakupić butlę do kuchenki gazowej 😆). Prom kursuje przez cały rok, w takcie co 45 min. 

Bilet można kupić na promie. Należy sobie usiąść i spokojnie czekać, aż podejdzie kontroler biletów. 

Cena: 62 NOK (ok. 27 PLN) *

Tau - Preikestolen

W Tau, zaraz po lewej stronie od wyjścia z promu znajduje się przystanek autobusowy. Linie Flybussen są droższe, ale za to skoordynowane z promem, dlatego po wyjściu z statku jakiś autobus na pewno będzie już na nas czekał. 

Tańszą opcją są autobusy lokalne. Akurat taki autobus czekał na mnie w Tau. 

Przystanek autobusowy w Tau
Przystanek końcowy promu - Tau

Ze względu na złe warunki pogodowe, wejście na Preikestolen zaplanowałam dopiero na następny dzień. Z Tau pojechałam do miejscowości Jørpeland (ok. 15 km od parkingu Preikestolen), w której czekał na mnie host z Couchsurfing.

Cena biletu z Tau do Jørpeland: 37 NOK (ok. 16 PLN) * 

Kiedy wybrać się na Preikestolen?

O idealny czas na wspięcie się na ambonę, jest trudno. Najlepiej w dobrą pogodę, a więc najpewniej powinno być w okresie letnim. Ale to szczyt sezonu… Jak więc ominąć tłum ludzi? Trzeba by było wykluczyć weekend, zaczynający się już o świcie w piątek. Ale to też nie gwarantuje nam braku tłumów. Więc na szlak warto wyruszyć jeszcze przed świtem. Czy wtedy będziemy prawie sami? Trudno powiedzieć. Ale im wcześniej, tym na pewno lepiej.

Preikestolen w lipcu

Ja trafiłam na najgorszy dzień, jaki można sobie wyobrazić. Po deszczowym dniu przyszedł słoneczny, ciepły piątek. Na miejscu pojawiłam się o godzinie 8:00. W taki dzień, to zdecydowanie za późno! Na szlaku były już setki turystów. Nie brakowało także większych grup wycieczkowych. 

Największy natłok ludzi dał się odczuć w godzinach 10:00 – 15:00. Na węższych odcinkach nieustannie pojawiał się korek. A mi z tym ciężkim plecakiem coraz trudniej było omijać wchodzących bądź schodzących turystów. 

Pulpit Rock wczesnym popołudniem

Dlatego, nie wiem, jaki okres jest idealny i czy w ogóle taki istnieje. Popularność wycieczek do Norwegii stale rośnie. A Preikestolen jest jedną z pierwszych destynacji wybieranych przez turystów.

W 2018 roku tą położoną nad Lysefjordem skałę, odwiedziło ponad 300 tys. turystów.

Jeżeli nie straszna Wam pogoda, to może warto wybrać nieco mniej turystyczny okres. Ja miałam możliwość ominięcia tłumów i wejścia dzień wcześniej. Ale wchodzenie na Preikestolen w  deszczu a potem rozkładanie namiotu na mokrej powierzchni nie wróżył najlepiej. A poza tym, jakie czekałyby mnie widoki? Tego  nie wiem, bo rozsądek mówił mi, żebym poczekała na lepsze warunki pogodowe.

Spodziewałam się, że tego dnia będzie dużo chętnych, ale tłum ludzi, jaki tam ujrzałam całkowicie mnie zaskoczył. 

Podsumowanie

Nic nie zdarza się przypadkiem. Preikestolen trochę mnie rozczarował. Nie, nie pod względem widoków! Przytłaczający był ogrom ludzi i tym samym dość trudne warunki panujące na szlaku: ciasnota,  raz stanie w korku, a zaraz potem pośpiech, by zejść z drogi tym, którzy byli ode mnie szybsi, a do tego jeszcze docierający zewsząd hałas.

Mimo, że na Preikestolen weszłam z myślą spędzenia tam nocy, to będąc już na samej górze, zmieniłam zdanie i z tym samym, wydawało się jeszcze cięższym plecakiem, schodziłam w dół. A tuż u stóp wielkiej skały czekała na mnie niespodzianka, która stała się najlepszym wspomnieniem z pobytu w Norwegii. Jeśli jesteś ciekawy/a, to koniecznie zajrzyj tutaj! Nie pożałujesz!

Spodobał Ci się wpis? Zostaw komentarz! Sprawisz mi tym ogromną radość! Czekam także na Wasze pytania bądź sugestie!

 

Zapraszam także do pozostałych wpisów z mojego wypadu do Norwegii!

CO ZOBACZYĆ W STAVANGER?

TAGS
RELATED POSTS

LEAVE A COMMENT

Viola
Berlin, Germany

Cześć! Jestem Viola - marzycielka, wiecznie szukająca swego miejsca na ziemi. Po kilku latach wciąż powracających myśli o założeniu bloga, w końcu doszło do jego realizacji. Od kilku lat mniej lub bardziej intensywnie podróżuję po świecie. NA DZIEŃ DZISIEJSZY WYKORZYSTUJĘ KAŻDĄ WOLNĄ CHWILĘ, BY WYRUSZYĆ TAM, GDZIE MNIE JESZCZE NIE BYŁO!

Szukaj
Facebook